czwartek, 2 października 2014

Jedzenie, zdrowości i inne pyszności, czyli co z czym, a czego nie.

Pierwszym i najcięższym krokiem ku odchudzaniu, jest zerwanie ze starymi nawykami żywieniowymi, a przyswojeniu nowych. Nie będę Was kłamać, na początku to istna mordęga. Miałam wrażenie, że zamiast jedzenia, żuję trawę i marzyłam tylko o frytkach lub tabliczce czekolady. Jednak wewnątrz wiedziałam, ze czynię słusznie i nawet gdy mój kolega wcinał przy mnie paczkę, moich wtedy ukochanych chipsów, a ja siedziałam i ze łzami w oczach, wcinałam swój jogurt Jogobella Light, robiłam kolejny krok, ku nowemu życiu.
Tak więc dzisiaj, moje kochane Dziewczyny stworzę dla Was dwie listy, produktów spożywczych, które są dozwolone, oraz takie z którymi na pewien czas będziecie musiały się pożegnać.


Produkty Dozwolone:

Warzywa- są one bardzo ważnym składnikiem każdej diety i powinny występować w pokarmie każdego człowieka, ponieważ dostarczają nam niesamowitą gamę witamin, prowitamin i minerałów, takich jak chociażby potas, kwas foliowy, karoten, ale również są źródłem naturalnego błonnika (niezbędnego do prawidłowej pracy jelit).
-brokuł
-kalafior
-kapusta
-kapusta czerwona
-kapusta włoska
-kapusta pekińska
-sałata lodowa
-sałata włoska
-sałata rzymska
-rukola
-brukselka
-cebula
-cebula dymka
-cebula czerwona
-por
-czosnek
-cukinia
-kabaczek
-burak
-burak liściowy
-szczaw
-pietruszka
-pietruszka naciowa
-koper
-roszponka
-seler
-seler naciowy
-szpinak
-marchew
-papryka czerwona, żółta, zielona, chili
-pomidor
-pomidory koktajlowe
-ziemniaki ( i tutaj należy przywrócić dobrą sławę ziemniakowi, ponieważ nie jest on nikomu winny! w 100g produktu jest zaledwie 77 kcal, czyli niewiele, a do tego ten produkt jest bardzo sycący. Tak więc, skąd jego zła opinia? Z prostej przyczyny, a w zasadzie z kilku jego pochodnych, czyli chipsów, frytek, placków ziemniaczanych. Ziemniak ma to do siebie, że bardzo łatwo wchłania tłuszcze, dlatego należy go podawać ugotowanego, a najlepiej robionego na parze, ponieważ wtedy nie uciekają nam, zawarte w nim składniki odżywcze, czyli witaminy C, A i z grupy B i niezbędny potas. Pamiętajcie również o tym, że ziemniaka nie należy łączyć z żadnymi sosami, masłem, śmietaną, ponieważ dorzucamy mu niepotrzebnych śmieci. Najlepiej czuje się on w towarzystwie świeżego koperku, lub w zupie.)
-dynia
-ogórek
-arbuz i melon (ciekawostka- nie są to owoce, arbuzy i melony to warzywa z rodziny dyniowatych;))
-rzepa
-kalarepa
-fasolka szparagowa
-fasolka zielona
-rzodkiewka
-rzodkiewka biała
-kiełki rzodkiewki (oraz inne kiełki)
-bób ( w małych ilościach, ponieważ zachowuje się on bardzo podobnie do ziemniaka)
-groszek zielony
-soczewica
-soja
-chrzan
-rabarbar
-szczaw
-szparagi
-kapary
-kukurydza (również w mniejszych ilościach, ponieważ zawiera sporo cukru. Najlepiej gotowaną, a nie tą z puszki, do której dodają masę niepotrzebnych konserwantów, aby stała na półce 20 lat. Jedna kolba, jako posiłek, np. kolacja w zupełności wystarcza)
-wszelkiego rodzaju grzyby, pieczarki, podgrzybki, kanie, boczniaki (wiemy dobrze o tym, że nie mają one żadnych wartości odżywczych, ale jako dodatek do posiłku, dodaje głębszego smaku i przecież w żaden sposób nie szkodzi, więc dlaczego nie?;))

Przy wyborze warzyw pamiętajcie zawsze o tym, żeby wybierać produktu świeże, nigdy pakowane! Biedne warzywka, które cały dzień duszą się pod folią lub w worku, dawno popełniły witaminowe samobójstwo i będą zdecydowanie gorszej jakości niż te wolno leżące. Również kupując warzywa, starajcie się wybierać te sezonowe, wiadome wtedy jest to, że nie były tak bardzo pędzone chemicznie, jak np. słynne Truskawki Holenderskie zimną, które pięknie wyglądają, ale w środku to masa toksyn i sama woda. Pamiętajcie również o tym, żeby jak najczęściej spożywać warzywa świeże! Dodawajcie je do każdego posiłku, czy to w postaci mizerii z jogurtem naturalnym, lub z oliwą z oliwek, lub zupełnie same. 

Owoce- to niekwestionowany lider bogactwa witamin, mikroelementów oraz antyoksydantów. Połączenie tych składników gwarantuje zdrowie, urodę, młody wygląd oraz prawidłowy metabolizm. Ponadto są w 100 procentach naturalnymi składnikami odżywczymi, co podnosi ich walory odżywcze, poprawiają perystaltykę jelit, pracę jelit i naszego układu pokarmowego. Pamiętajcie jednak, żeby jeść je z głową, ponieważ niektóre z nich zawierają sporo fruktozy. Jest to cukier prosty, który w odróżnieniu od glukozy, której trzeba się wystrzegać, jest bezpieczniejszy dla naszego organizmu, lecz przy zbyt dużej ilości jego spożycia może skutkować niepożądanym odkładaniem się tłuszczu. Dlatego owoce wysokofruktozowe należy spożywać w pierwszej części dnia, aby nasz metabolizm mógł sobie z nimi poradzić przez cały dzień, a nie obciążać go wieczorem, kiedy szykuje się już do odpoczynku.
-brzoskwinia
-nektaryna
-czereśnia
-wiśnia
-gruszka
-jabłko (które powinniśmy jeść przynajmniej jedno dziennie! Ponieważ przy wzmożonym treningu siłowym, pomaga w pracy naszym mięśniom i zapobiega odkładaniu się znacznych ilości kwasu mlekowego do nich, dzięki czemu występuje mniejsze ryzyko, ze następnego dnia będą nas męczyły okropne zakwasy)
-morela
-śliwka
-cytryna
-limonka
-granat
-grejpfrut czerwony, zielony, biały
-mandarynka
-mango
-kiwi
-pomarańcza
-agrest
-aronia
-borówka
-jagoda
-jeżyna
-jagoda
-porzeczka
-żurawina
-ananas
-banan
-poziomka
-truskawka
-pigwa
-winogrono

Nabiał- grupa produktów pochodzenia mlecznego. Często są one podstawą diety, niektórych z Was, ponieważ jest bardzo syty, zdrowy i odżywczy. A taki właśnie ma być, ponieważ jest w nim wiele wapnia, przez co, unikniemy jakichkolwiek niepożądanych chorób układu kostnego. Okazuje się również, że tłuszcz zawarty w nabiale, jest bardzo zdrowy dla naszego organizmu. Oczywiście ten naturalny, a nie ten, którego producent danego produktu dorzucił pod postacią cukrów i innych węglowodanowych dodatków. Osobiście polecam Wam produkty nabiałowe dwóch firm, Pilos i Piątnica. Są to dwie, dobre i zaufane polskie firmy, a na każdym ich produkcie jest minimalna liczba składników, a maksymalna ilość nabiału, którego chcemy spożyć. Dlatego od dzisiaj Dziewczyny, pamiętajcie o czytaniu etykiet! Jest to czynność, której musicie się nauczyć. Wiem, że wtedy wizyta w sklepie, będzie trwała godzinę, a nie 10 minut, ale taki jest warunek zdrowego żywienia. A najważniejszą zasadą kupowania, jest to, że im mniej produktów w składzie, tym lepsza jakość! Zawsze patrzcie również na tabele kaloryczną, a w szczególności na ilość tłuszczów, które w przypadku nabiału, który będziemy spożywać, nie powinien przekraczać 6%, oraz węglowodanów.
-mleko
-twaróg chudy, półtłusty
-serek wiejski
-twarożek domowy grani (Piątnica)
-serek homogenizowany naturalny
-serki homogenizowane smakowe (o niskiej zawartości tłuszczu i cukrów)
-jogurt naturalny
-jogurty smakowe (najlepiej 0% tłuszczu, znajdziemy je w każdym Realu)
-jogurt Activia (rzeczywiście zawiera bakterie acti-regularis, które poprawiają pracę naszych jelit)
-kefir
-maślanka
-mleko kwaszone
-ser feta (w małych ilościach, jako dodatek do sałatki np. greckiej)
-ser mozarella (również tak, jak w przypadku fety, tylko jako dodatek, a nie główny składnik!)
-ser żółty (nie więcej niż plasterek, raz na dwa-trzy dni)
-mleko kozie
-mleko owcze

Mięso i Ryby- zawiera dużo pełnowartościowego białka – średnio 76% suchej masy. Dla większości ludzi  jest jednym z najważniejszych składników pożywienia, dostarczającym najwięcej energii. Sama osobiście nie jestem wielkim mięsożercą, ale wiem o tym, że jest ono ważne w diecie, dlatego Wy też powinnyście o tym pamiętać.
-wszystkie ryby i owoce morza (świeże, mrożone, wędzone -> omijajcie gotowe sałatki rubne, śledziki na raz, ryby w zalewach sklepowych etc,)
-konina
-królik
-dziczyzna
-sarnina
-cielęcina
-mięso mielone z indyka, bądź szynki wieprzowej (pamiętajcie o sprawdzeniu ilości mięsa w mięsie)
-indyk
-kurczak (bez skóry)
-kurczak wędzony (bez skóry)
-parówki (wybierajcie takie w których nie ma MOMu, czyli mięsa mechanicznie oddzielonego od kurczaka, ponieważ wtedy zjadacie najgorszy syf, jaki z niego pozostaje, skórki, nóżki, tłuszcz etc.)
-pasztet drobiowy (taka sama zasada, jak w przypadku parówek)
-wołowina
-bażant
-wszelkiego rodzaju podroby z kurczaka, żołądki, wątróbki, serca
-wędliny drobiowe
-wszelkiego rodzaju ryby, są one zdrowe w każdej postaci, pieczone, duszone, smażone (nie na dużej ilości oleju i nie w panierce!) grillowane, wędzone. Pamiętajcie o tym, żeby nigdy nie kupować ryb zrobionych w sosach, lub gotowe do zjedzenia. Są to bomby kaloryczne, nie przez rybki, tylko właśnie przez masę tłuszczów i węglowodanów napakowanych do tych sosów, lub olejów, w których rybki sobie pływają. Oraz owoce morza, pychota!

Produkty zbożowe i tłuszcze- do najważniejszych zbóż dostarczających ziarna należą: pszenica, ryż, kukurydza, żyto, jęczmień, owies, proso, sorgo i gryka. Według prawidłowych zasad żywienia człowieka produkty zbożowe stanowią podstawę piramidy żywieniowej i powinny znajdować się w codziennej diecie w największej ilości. Zawierają bardzo ważne w naszej diecie węglowodany złożone, które poprawiają wydajność organizmu, oraz ułatwiają regularne wypróżnianie, które jest niezbędne, przy utrzymaniu zdrowej sylwetki.
-ryż biały, brązowy, czarny, basmati, paraboiled
-kasza jaglana, jęczmienna, gryczana, jaśminowa
-kuskus
-kasza manna
-makarony pełnoziarniste
-płatki owsiane
-otręby pszenne, owsiane
-płatki musli (tylko nie te gotowe pod nazwą "fitness" z owocami i czekoladą, tylko naturalne, lub takie, które same skomponujecie w domku)
-płatki kukurydziane (od czasu do czasu, można zjeść na śniadanie dwie garście naturalnych płatków kukurydzianych z mlekiem lub jogurtem np. Corn Flakes, lecz ja osobiście polecam firmę Goody, dostępną w sieci sklepów Lidl, ponieważ smakują tak samo, a nie kosztują 12zł za paczkę, a 4zł)
-pieczywo typu wasa
-pieczywo pełnoziarniste ( zawsze sprawdzajcie skład chlebka, który chcecie kupić, pamiętajcie, że głównym jego składnikiem mają być ziarna oraz mąką razowa, owsiana, żytnia, a dopiero w ostatniej kolejności pszenna, występująca jako malutki dodatek. Unikajcie również pieczywa pszennego, które zostało pokolorowane na ciemne, takie pułapki w sklepach, też na Was czyhają! Przez pierwsze 5-6 miesięcy, nie powinnyście zjadać więcej niż dwie kromki dziennie, dajcie Waszym organizmom przez pewien czas odpocząć odrobinkę od węglowodanów, aby uruchomiły rezerwy, jakie są w postaci brzuszków, pup i udek ;))
-ciasto drożdżowe (oczywiście, ze tak! przecież nie można wszystkiego sobie odmawiać, a ja, tak jak pewnie większość z Was, jestem łasuchem na słodkie i kawałeczka ciasta drożdżowego z powidłami, nie potrafiłabym sobie odmówić. Zasady jedzenia słodkich produktów, opiszę przy okazji przekąsek)
-oliwa z oliwek (idealna do sałatek ze świeżych warzyw, jako dodatek do ryb, twarożków, ale przede wszystkim jako profilaktyka raka sutka)
-olej rzepakowy (jeśli mamy już coś smażyć, to właśnie na nim, jeden z najzdrowszych na świecie. Jest nam potrzebny ponieważ jest źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych- omega 6 i 3, niezbędnych do dobrej pracy serca, nerek, kondycji skóry i układu krwionośnego)

Napoje- podstawą dobrze funkcjonującego organizmu, jest jego odpowiednie nawodnienie. Wzrasta wtedy wydajność naszego metabolizmu, poza tym człowiek bez jedzenia jest w stanie przeżyć do 3 tygodnia, a bez picia, zaledwie jeden dzień.
-woda (cudowna w swej prostocie! Dobrze wiemy o tym, że w 70-80% składamy się z wody, dlatego jest ona nam tak potrzebna. Jest katalizatorem wielu reakcji zachodzących w organizmie, pomaga w trawieniu i umożliwia naszemu metabolizmowi, wskoczyć na wyższy poziom. Powinnyście wypijać przynajmniej 1,5 litra wody dziennie, nie wliczając w to herbatek, soków czy kawusi.
-herbata czarna, zielona, czerwona, biała, owocowa
-kawa
-cappucinno (nie więcej niż filiżanka na 2-3, ponieważ kubek z 6 łyżeczek, zawiera 102 kcal)
-Coca-cola zero, light (w małych ilościach nie zaszkodzi, ale pamiętajcie, żeby z nią nie przesadzać, bo tyle o ile nie szkodzi nam w odchudzaniu, tak jak jej oryginalna wersja, to dość mocno go oszukuje. Okazuje się, że gdy bierzemy łyk napoju i trafia on do ust, to nasz język wyczuwa smak słodki, następnie daje sygnał do mózgu, który kolejno informuje żołądek, ze zaraz trafi do niego coś super dobrego i słodkiego, jednak prawda ma się inaczej. Napoje tego typu nie są słodzone glukozą ani fruktozą, tylko substancjami słodzącymi, dlatego, gdy trafia ona do żołądka, oszukuje go, przez co przy następnej okazji, kiedy będziesz spożywała coś co zawiera cukier, Twój organizm się na Tobie zemści, za to, ze go tak okrutnie oszukałaś i wyłapie jego 100% zawartość.)
-soki jednodniowe
-soki własnoręcznie wyciskane z owoców i/lub warzyw
-energy drink light (taka sama zasada jak z Coca-colą)

 

Przyprawy i dodatki do posiłków- nic tak dobrze nie smakuje, jak właściwie przyprawiona potrawa. Często ludzie nie doceniają orientalnych przypraw, ponieważ te ostre, podnoszą temperaturę naszego ciała, przez co mamy lepsze krążenie, oraz pomagają w trawieniu. Natomiast przyprawie zielone i ziołowe, są naturalnymi lekarstwami na szereg schorzeń i dolegliwości.
-papryka słodka
-papryka ostra
-pieprz cayane
-chili
-pieprz
-kurkuma
-imbir
-kumin
-szafran
-curry
-gałka muszkatołowa
-natka pietruszki
-koperek
-majeranek
-ziele angielskie
-pieprz biały
-pieprz ziołowy
-liście laurowe
-rozmaryn
-kminek
-zioła prowansalskie
-lubczyk ogrodowy
-cynamon
-tymianek 
-czosnek granulowany
-ketchup (umiarkowanie) 
-musztarda
-masło (najlepiej takie z min. 83%)
-ocet
-ocet balsamiczny
-sól (umiarkowanie)
-przecier pomidorowy
-kakao gorzkie 
-miód
-dżemy niskosłodzone
-powidła domowe
-cukier trzcinowy
-koncentrat pomidorowy
-sos sojowy (bez cukru w składzie, ja używam z firmy Tao-Tao)
-sos chili
-tabasco
-ekstrakty waniliowe, migdałowe, orzechowe (np. do placków owsianych)


Przekąski- która z Nas, nie ma słabości do małego podjadania podczas oglądania filmu, wyjścia do kina, lub podczas zwykłych ploteczek z przyjaciółkami? Jednak moje kochane Dziewczyny, od dzisiaj nauczycie się zupełnie nowego znaczenia tego słowa, bo przekąska wcale nie musi być tłusta, słona i zasłodzona! Z odrobiną głowy i racjonalnego myślenia, można chipsy, paluszki i cukierki, zamienić na pełnowartościowe i zdrowe pyszności.
-orzechy włoskie
-galaretka
-lody niskotłuszczowe i o obniżonej zawartości cukru
-budyń
-orzechy laskowe
-czekolada gorzka, minimum 80% kakao (max. 3 kostki na raz)
-migdały
-słonecznik (nie solony i nie obierany!)
-chrupki kukurydziane
-wafle ryżowe (tylko gdy w składzie mamy 100% brązowego ryży i ziarna)
-chipsy błonnikowe (firma Sonko Nas ocaliła i stworzyła chipsy, zrobione z kukurydzy popcornowej, które nie są robione w głębokim oleju, a do tego są bardzo dobrze przyprawiona i paczka takiej przekąski zawiera ok 300 kcal, a nie tak jak normalna paczka chipsów, czyli 600kcal)
-suszone owoce, żurawina, morele, rodzynki
-chipsy zrobione z warzyw i owoców (bo kradzione nie tuczy;))
Jeśli masz naprawdę problem z pojadaniem głównie do filmu lub gdy siedzisz ze znajomymi, zrób to co ja. Musisz użyć warzyw i owoców które chrupią, i zaserwować je w taki sposób jak podałabyś chipsy i słone paluszki. Zawsze biorę marchewkę, paprykę, ogórka, jabłko. Pierwsze trzy tnę na pionowe paski i układam w szklanki (mała imitacja paluszków), a z jabłuszek wykrawam środki i podzielona na cząstki wrzucam do miseczki. Dzięki temu masz całą paletę pyszności do seansu, a sięgając po nie, wiesz, że sobie nie szkodzisz, tylko wcinasz same witaminy i minerały!
Tak jak już wcześniej wspominałam, przy spożywaniu słodkości, trzeba sobie ustalić pewne zasady. Oczywistym jest, że nie wolno sobie wszystkiego odmawiać, bo nie na tym rzecz polega, ale nauczyć się jeść łakocie z głową. Ustalcie sobie 3 dni w tygodniu, w którym możecie zjeść coś słodkiego i sukcesywnie się tego trzymajcie, a same zobaczycie, że wcale nie jest to takie straszne.

Produkty Zakazane:

-wszelkiego rodzaju jedzenie typu fast food, czyli żegnamy się z KFC, McDonald'sem, Mak-kwakiem, i innymi barami szybciej obsługi, bo i tak nic dobrego i wartościowego tam nie zjemy, a tylko sobie zaszkodzicie. Wyobraźcie sobie, ze przykładowo w jednym b-smarcie, longer+frytki jest 650kcal! Jak oni ładują tyle kalorii do tak małych rzeczy... nie wiem, ale wiem to, że na pewno się tym nie najecie, a jedynie wa zaszkodzi.
-frytki
-pizza ( w późniejszych postach dodam przepis na pyszną pizze z ciasta razowego, do zrobienia w domu, więc nie martwcie się, ponieważ jestem ogromnym pizzojadem i nie mogłam pogodzić się z jej utratą, dlatego odrobinkę obeszłam system;))
-hamburgery
-hot-dogi
-chipsy
-paluszki słone
-orzeszki solone lub w panierkach
-bake rollsy
-ciastka
-wafelki
-batoniki
-orzeszki i rodzynki w czekoladzie
-kamyczki
-czekolady mleczne, z orzechami, białe
jest nam potrzebny z powodu obecności niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych – linolowego (omega-6) i linolenowego (omega-3). Organizm potrzebuje ich do dobrej pracy serca i funkcjonowania układu krwionośnego, pracy nerek, kondycji skóry.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/olej-tloczony-z-rzepaku_37607.html
-czekoladki
-trufle
-mleko w proszku
-mleko zagęszczone
-sery pleśniowe
-serki topione
-śmietana
-pączki
-drożdzówki
-torty
-ciasta serowe, czekoladowe, śmietanowe lub na bazie margaryny
-pieczywo pszenne
-bułki
-bagietki
-cebulaki
-mini pizze
-jagodzianki
-mini pączki
-bezy
-bułki z kruszonką
- jagnięcina
-wieprzowina
-żeberka wołowe
-gęś
-kaczka
-ozory
-wędliny wieprzowe
-kiełbasy
-mielonki konserwowe
-smalec
-majonez
-olej
-wszelkiego rodzaju papirusy, pomysły na etc.
-sosy w proszku
-gotowe sosy w słoikach
-dania ze słoików!
-zupki chińskie
-cukier biały
-mąka
-margaryna
-makarony białe
-cebulka prażona
-alkohol
-piwo
-kakao instant
-kluski
-knedle
-kopytka
-pierogi (na Święta, jest odpust;))
-słodzone soki
-napoje gazowane
-tzw. woda smakowa (która przy przeczytaniu etykiety, wodą nawet nie jest)
-słodkie musli
-czekoladowe, miodowe i inne słodkie płatki śniadaniowe (w tym Fitness od Nestle)
-rogaliki
-chałka
-chałwa
-ryż dmuchany
-pop corn
-kaszki manny typu instant
-płatki "owsiane" typu instant
-batoniki musli
-krakersy
-figi
-daktyle
-bułka tarta (żegnamy ją ozięble i nic więcej, żadnej ryby ani mięska w niej nie panierujemy!)
-koktajle mleczne
-deserki czekoladowe jak np. Smakija etc.
-ryż z budyniem
-herbatniki
-lody
-polewy do lodów

Jeśli coś jeszcze mi się przypomni to postaram się dopisać, lub jeśli Wy Dziewczyny zauważycie, że czegoś nie napisałam, proszę o przypomnienie ;) Tak więc, jeśli teraz obiektywnie zobaczycie, która lista jest dłuższa? Zobaczcie, jakie bogactwo produktów dozwolonych na Was czeka. Dieta wcale nie oznacza ograniczeń, to po prostu zmiana dotychczasowego sposobu odżywiania. Dlatego też, otwórzcie swoje pięknie oczka, idźcie na zakupy z głowami pełnymi nowej wiedzy, czytajcie etykiety, gotujcie, duście, pieczcie, grilujcie jedzenie! Zapomnijcie o smażeniu, chyba, ze bez użycia tłuszczu, o słodyczach i słonych przekąskach, które sprawiły, że jesteście niezadowolone ze swojego wyglądu, zamieńcie je na przepyszne i zdrowe warzywa i owoce! Trzymam za Was kciuki, na pierwszych, zdrowych zakupach ;)



5 komentarzy:

  1. Nooo, najgorzej z alkoholem, 3 piwa to ponad 700 kalorii. Odnośnie popcornu to można przyrządzić go w mało inwazyjny sposób - ziarna kukurydzy w mikrofali, ale bez soli i oleju. Dodałabym jeszcze informację na temat pozorności produktów light, które w swoich składach mimo małej zawartości tłuszczu często mają cukier, nie mówiąc już o innych chemicznych świństwach. Czytanie etykiet mam doskonale opanowane (z wiadomych przyczyn). Bardzo przydatna umiejętność, zrzucająca klapki z oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietny pomysl z ta kukurydza, niestet nie mam mikrofalowki, ale sprobuje to przetestowac na patelni ceramicznej;) a produktom light mialam zamiar przyjrzec sie z bliska i napisac o tym osobny post:D

      Usuń
  2. Podoba mi się twój tok myślenia Iga, po co liczyć jedno piwo skoro wiadomo że potrzebne trzy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiadomo z umiarem, ale wszystko jest dla ludzi :D

    OdpowiedzUsuń