środa, 9 marca 2016

Rotacja węglowodanowa.

Węglowodany od dawno, tak jak i tłuszcz, są postrzegane jako wrogowie zdrowej i pięknej sylwetki. Często słyszę i czytam, że unikacie produktów zbożowych, owoców, produktów ze skrobią. Czy więc daleko idące węglowodanowe restrykcje są konieczne by zainicjować proces spalania tkanki tłuszczowej?

Zupełne przekreślanie węglowodanów tylko z tego powodu, że ich nadmiar łatwo doprowadza do przyrostu tkanki tłuszczowej wydaje się być dość pochopne. Węglowodany posiadają wiele zalet, m.in. stanowią przystępne źródło energii, poza tym wspierają regenerację powysiłkową i ułatwiają budowę mięśni. Drastyczne ograniczanie ich spożycia oznacza świadomą rezygnację z powyższych korzyści. Dlatego też jako alternatywę dla diet niskowęglowodanowych warto rozważyć wprowadzenie rotacji w spożyciu węglowodanów, zakładających uwzględnianie pokarmów będących ich źródłem jedynie w określonych dniach i porach dnia.

Dlatego dzisiaj mam dla Was propozycję diety z rotacją węglowodanową, która jest bardzo wskazana dla endomorfików. Przede wszystkim pobudza ona metabolizm i daje nam siłę do codziennych treningów. Menu jest rozpisane dla osoby, która musi przyjmować dziennie 1800kcal. Mam nadzieję, ze przypadnie Wam do gustu i zobaczycie, że zdrowe odżywianie nie musi być męczarnią, tylko podróżą z nowymi smakami!

Zasady


Produkty dozwolone:
Ryby: wszystkie.
Drób i nabiał: pierś z kurczaka, pierś z indyka, jajka, mleko, mięso mielone z indyka, mięso wieprzowe tylko szynka, wołowina, królik, dziczyzna, ser żółty o obniżonej zawartości tłuszczu,
Warzywa –brokuł, kalafior, kapusta, kapusta czerwona, kapusta włoska, kapusta pekińska, sałata lodowa, sałata włoska, sałata rzymska, rukola, brukselka, cebula, cebula dymka, cebula czerwona, por, cukinia, kabaczek, burak, szczaw, pietruszka, pietruszka naciowa, koper, roszponka, seler, seler naciowy, szpinak, marchew, papryka czerwona, żółta, zielona, chili, pomidor, pomidory koktajlowe, dynia, ogórek, rzepa, kalarepa, fasolka szparagowa, fasolka zielona, rzodkiewka, rzodkiewka biała, kiełki rzodkiewki (oraz inne kiełki), bób ( w małych ilościach, ponieważ zachowuje się on bardzo podobnie do ziemniaka), groszek zielony, szparagi, kapary, kukurydza
Owoce: -brzoskwinia, nektaryna, czereśnia, wiśnia, gruszka, morela, śliwka, cytryna, limonka, granat, grejpfrut czerwony, zielony, biały, mandarynka, mango, kiwi, pomarańcza, agrest, aronia, borówka, jagoda, jeżyna, jagoda, porzeczka, żurawina, ananas, banan, poziomka, truskawka, pigwa, winogrono
Probiotyki: Jogurty tylko naturalne, kefiry, maślanka, wszystko do 2%tłuszczu
Zdrowe Tłuszcze: oliwa z oliwek, olej lniany, mleko kokosowe, olej rzepakowy w małych ilościach, masło tylko Osełka, pestki słonecznika, sezam, orzechy włoskie, laskowe, nerkowca, masło orzechowe, wiórki kokosowe
Przyprawy: sos sojowy, ketchup o obniżonej zawartości cukru, ocet jabłkowy, ocet balsamiczny, sól w małych ilościach, pieprz czarny, ziołowy i biały, musztarda, zioła, curry, papryka słodka i ostra, cynamon, imbir, gałka muszkatołowa, pieprz cayane, majonez niskotłuszczowy, czosnek
Węglowodany: ryż brązowy i biały, jaśminowy, kasza kuskus, jaglana, gryczana, pieczywo ciemne razowe, makaron ciemny żytni, ziemniaki, płatki owsiane, otręby owsiane, kasza manna, pestki dyni,

OBOWIĄZKOWO 2 LITRY WODY NIEGAZOWANEJ DZIENNIE!

W tej diecie dzielimy dni na nisko- (gdzie jesz głównie samo białko), średnio- (gdzie 2-3 posiłków zawiera powyższe węglowodany) oraz wysoko- (gdzie 3-4 posiłki lub wszystkie po za kolacją zawierają węglowodany) węglowodanowe, ponadto raz w tygodniu w dzień wysokowęglowodanowy można zjeść jeden posiłek, na jaki mamy ochotę (tzw. CHEAT MEAL), oczywiście w granicach rozsądku. Ta rotacja pozwoli na większe przyspieszenie metabolizmu.
 


Dzień 1 niskowęglowodanowy
Śniadanie:
-1 cały pomidor
-1 kulka mozzarelli light (firma Zott)
-2 łyżki oliwy z oliwek
-bazylia, sól i pieprz do smaku
Wartość kaloryczna: 262kcal
II Śniadanie:
-240 g maślanki
-130g (1 szt.) gruszki
Wartość kaloryczna: 178kcal
Obiad:
-250g grillowanego łososia z ulubionymi przyprawami
-Sałatka: 40g rukoli, 10 rzodkiewek, 16g kiełków brokułu
Wartość kaloryczna: 445kcal
Podwieczorek:
-30g orzechów włoskich
-250g jogurtu naturalnego
Wartość kaloryczna: 344kcal
Kolacja:
-2 jajka na twardo
-100g ugotowanego brokuła
-50g sera feta
-60g kukurydzy z puszki
-dressing do polania: 3 łyżki jogurtu naturalnego, ząbek czosnku, zioła prowansalskie, sól, pieprz.
Przygotowanie: brokuł gotujemy, odsączamy z wody i wrzucamy do miski, na niego nakładamy ser feta, jajka oraz kukurydzę z puszki, całość polewamy dresingiem.
Wartość kaloryczna: 403kcal

Razem tego dnia: 1796 kcal.


Dzień 2 średniowęglowodanowy
Śniadanie:
-200g makreli wędzonej
-sałatka: 1 pomidor, 3 ogórki konserwowe, ½ cebuli czerwonej, łyżeczka oliwy z oliwek, sól i pieprz
Wartość kaloryczna: 474 kcal
II Śniadanie:
-40g żurawiny suszonej
-240g kefiru naturalnego
Wartość kaloryczna: 250 kcal
Obiad:
-200g grillowanej piersi kurczaka z ulubionymi przyprawami (najlepiej ostrymi, bo przyspieszają metabolizm)
-sałatka: 60g selera, 90g marchewki, 90g jabłka, 30g orzechów włoskich, łyżka stołowa octu balsamicznego, sól, pieprz, łyżeczka cukru brązowego. Przygotowanie: Seler i marchewki trzemy do miski na małych oczkach, następnie na dużych oczkach trzeba potrzeć obrane jabłuszko (bez pestek). Do wszystkiego dodajemy do smaku, szczyptę soli, pieprzu, cukru i łyżkę octu balsamicznego oraz posiekane orzechy. Najlepiej mieszać dwoma widelcami.
Wartość kaloryczna: 515kcal
Podwieczorek:
-150 ml galaretki o dowolnym smaku
-200g pomelo
Wartość kaloryczna: 226kcal
Kolacja:
-kromka chleba razowego
-100g twarogu półtłustego (1/2 kostki)
-180g jogurtu naturalnego (1 mały jogurt)
-szczypiorek
-5 rzodkiewek
-ulubione przyprawy do smaku
Wartość kaloryczna: 338 kcal
Razem tego dnia: 1803 kcal


3 Dzień wysokowęglowodanowy
Śniadanie: Owsianka
- 1/3 szklanki płatków owsianych
- 2 łyżki otrębów pszennych
-1 łyżka posiekanych migdałów
-1 łyżka wiórków kokosowych
-1 łyżka posiekanych daktyli
-1 łyżka żurawiny suszonej
-1 łyżka rodzynek
-1/2 szklanki mleka 0,5%
-1-1,5 szklanki wody
Przygotowanie: wszystkie składniki wrzucamy do garnuszka i zalewamy wodą (najlepiej zrobić to poprzedniego dnia wieczorem, wtedy wszystko dobrze nasiąknie i nie będzie trzeba długo gotować) i odstawiamy do namoczenia się płatków, następnie dolewamy mleka i gotujemy przez ok 10 minut ciągle mieszając.
Wartość kaloryczna: 426kcal

II Śniadanie:
-250g jogurtu naturalnego
-1/2 żółtego melona
Wartość kaloryczna: 274kcal
Obiad:
-1/2 woreczka brązowego ryżu
-380g zielonych szparagów na parze
-170g piersi kurczaka na parze z ulubionymi przyprawami
Wartość kaloryczna: 486 kcal
Podwieczorek:
-1 twarożek domowy firmy Piątnica
-1 łyżka posiekanych daktyli
-1 łyżka pestek słonecznika (można wszystko wrzucić do twarożku-będzie na a’la słodko)
Wartość kaloryczna: 230kcal
Kolacja:
-100g gotowanej kiełbaski z piersi kurczaka (firma Morliny, zawartość fileta z kurczaka 93%)
-200g gotowanego kalafiora
-40g musztardy
Wartość kaloryczna: 384kcal
Razem tego dnia: 1756kcal
Mam nadzieję, że teraz już wiecie jak operować węglowodanami i co z czym łączyć ;) 
Buziaki! 

środa, 3 lutego 2016

Obiady.

Podczas mojej korespondencji z Wami dochodzę do jednego wniosku. Okazuje się, że największym Waszym problemem nie jest dyscyplina, samozaparcie, konsekwencja, bo wszystkie te cechy posiadacie. Problem rodzi się podczas gotowania! Przez lata nasze mamy karmiły Nas i uczyły polskiej kuchni, która, jak każda z Nas wie, jest ciężka i tłusta, choć smaczna. Brakuje Wam pomysłów na to, jak zmodernizować sposób gotowania, co z czym łączyć i zasadniczo jak gotować zdrowo ale co najważniejsze-smacznie! Dzisiaj mam dla Was porządną porcję pomysłów obiadowych, co mam nadzieje, wspomoże Was w codziennej walce o odchudzone życie.

Indyk po meksykańsku z kuskusem

-1 puszka czerwonej fasoli
-1 puszka kukurydzy
-1 biała część pora
-1 czerwona cebula
-1 biała cebula
-4 ząbki czosnku
-1 papryka czerwona
-1 papryka żółta
-1 puszka pomidorów bez skóry
-1/2 cukinii
-500g mięsa mielonego z indyka
-kasza kuskus
-papryka czerwona słodka i ostra
-sól
-pieprz
-bazylia
-oregano
-gałka muszkatołowa
-chilli
-oliwa z oliwek
Czerwoną fasolę i kukurydzę odlewamy z puszek na durszlak, obmywamy je zimną wodą i odstawiamy do ścieknięcia. Do garnka w którym chcecie robić Waszą potrawę, wlewamy oliwy z oliwek tak, aby zakryła dno. Gdy się nagrzeje, wrzucamy do niej posiekany por, cebulę i czosnek, podsmażamy je do momentu aż się zeszklą. Zalewamy całość dwiema szklankami wody i wrzucamy pokrojoną w kostkę paprykę i cukinię, oraz fasolę i kukurydzę. Mięsko z indyka wrzucamy do osobnej miseczki i przyprawiamy według uznania, a następnie kulamy z niego małe klopsiki  (ja nie używam do nich żadnej bułki tartej do środka ani mąki, więc po ugotowaniu będą mocno zbite, żebyście się nie zdziwiły:D ) i wrzucamy do wywaru. Gdy wszystkie składniki się podgotują (ok. 7-10 minut) zalewamy je pomidorami z puszki, które wcześniej zblendowałyście. Na samym końcu pozostają przyprawy. Jak wiecie kuchnia meksykańska jest niesłychanie bogata w przyprawy, dlatego też nie bójcie się ich dodawać i nie żałujcie! Przegotujcie jeszcze całość ok 15-20 minut, jedzonko będzie gotowe, kiedy wszystkie składniki będą miękkie. W międzyczasie zalejcie kuskus wodą, aby Wam odpowiednio napęczniał i gotowe!

Domowa chińszczyzna 
 
-1 opakowanie mieszanki chińskiej (mrożonka)
-pierś z kurczaka lub indyka
-sos sojowy
-1 jajko
-sos sriracha
-kurkuma
-curry
-imbir
-papryka słodka
-papryka ostra
-czosnek
-sól
-cukier
-olej rzepakowy
(dowolne inne warzywa-brokuł, kalafior, eksperymentujcie co Wam najbardziej smakuje)
Na rozgrzaną patelnię dodajemy łyżkę oleju rzepakowego i wrzucamy kurczaka pokrojonego w kostkę. Dodajemy do niego sól i pieprz, a następnie dorzucamy opakowanie warzyw, zamykamy to pod przykrywką na ok 10 minut. Następnie odparowujemy wodę i dodajemy jajko i wszystkie przyprawy wedle uznania i gotowe.

Kurczak duszony z warzywami

-2 udka z kurczaka
-1/2 mrożonki zupa kalafiorowa
-1/2 mrożonki włoskie warzywa na patelnię
-1/3 opakowania szpinaku
-sos sojowy
-curry
-imbir
-kurkuma
-papryka słodka
-papryka ostra
-gałka muszkatołowa
-sól
-pieprz
-majeranek
-lubczyk ogrodowy

Składniki do surówki obiadowej:
-5-6 liści sałaty masłowej (może być też kapusta pekińska)
-szczypiorek
-kiełki brokułu
-1 pomidor
-1ogórek kiszony
-1 gałązka selera naciowego
-1/2 białej części pora
-1 mały jogurt naturalny
-1 ząbek czosnku (najlepiej przecisnąć ząbek przez wyciskarkę do czosnku)
-sól
-pieprz
Kurczaka najpierw dokładnie myjemy pod zimną wodą i usuwamy z niego skórę, dodajemy do niego ulubione przyprawy i odkładamy na 2 godziny do lodówki. Później wkładamy go to brytfanki i podlewamy do 3/4 wysokości wodą i do tej wody dodajemy 2 łyżki stołowe sosu sojowego. Przykrywamy kurczaka i bierzemy się za siekanie warzyw i przygotowanie dipu do surówki. Kiedy kurczak zacznie jaśnieć, dodajemy do niego wszystkie warzywa mrożone, lub te świeże, które chcecie zużyć z lodówki. Dodajemy do nich przyprawy i przykrywamy, należy go dusić ok 20-30 minut. (Kurczak jest dobry wtedy, gdy na pałkach zaczyna się odrywać mięsko od dolnej chrząstki). Można go podawać z czym się lubi np. z ryżem, razowym makaronem, kaszą lub zwyczajnie wcinać samego z warzywną surówką.

 Spaghetti

-500 g pieczarek
-2 czerwone papryki
-500g mielonego mięsa z indyka
-2 puszki pomidorów
-3 duże cebule
-bazylia
-oregano
-papryka słodka
-papryka ostra
-4 ząbki czosnku
-sól
-pieprz
-cukier
-makaron pełnoziarnisty do spaghetti
Na patelnię wrzucamy pieczarki, które w trakcie duszenia puszczą wodę, następnie odsączamy je łyżką z dziurkami i przekładamy do osobnego garnka, nie wylewając tej wody z nich, ponieważ na niej będziemy smażyć całą resztę warzyw. Na tą samą patelnię z wodą z pieczarek wrzucamy paprykę, cebulę oraz wyciskamy czosnek. Kiedy będą miękkie wrzucamy do tego samego garnka co pieczarki. Na sam koniec smażymy mięso mielone. Wrzucamy je na suchą, teflonową patelnię, bo i tak puści tłuszczyk i wodę, przyprawiamy je solą, pieprzem i papryką słodką. Kiedy będzie gotowe wrzucamy do garnka z warzywami. Do naszego mięsa i warzyw, dodajemy wcześniej zblendowane pomidory z puszki i wstawiamy na gaz. Kiedy zaczną bulgotać, dodajemy wszystkie zioła, przyprawy i odrobinę cukru. Przegotować całość ok. 5 minut i gotowe! Można podawać z surówką ze świeżych warzyw-sałata, pomidory, kiełki, co tylko chcecie z sosem vinegrette (oliwa z oliwek, sok z cytryny, sok z grejpfruta, koperek, sól, pieprz, cukier)

 Kurczak pieczony w marynacie po diabelsku

 Marynata do kurczaka:
 -3 łyżki stołowe miodu
- 4-5 łyżek przecieru pomidorowego
- 20ml soku z cytryny
- sos chilli lub przyprawa chilli
- sól
- papryka czerwona słodka
- czosnek
Wszystko porządnie ze sobą wymieszać, odstawić na ok. 2-3 godzin i piec w temperaturze 160 stopni, przez 20 minut w termoobiegu.Podawać można z tym, na co akurat masz ochotę, co lubisz, lub na to na co masz zapotrzebowanie. Smakują wyśmienicie z gotowaną kukurydzą, surówką z młodej kapustki (główka młodej kapusty, 3 młode marchewki, 1 świeży koperek, oliwa z oliwek, sól, pieprz, sok z cytryny, odrobinka cukru. Kapustkę należy posiekać i zgnieść z solą, do tego na grubych oczkach, tarkujemy obrane marchewki, posypujemy posiekanym koperkiem i dodajemy oliwę z oliwek oraz przyprawy.), pieczonymi ziemniakami, surówką z buraczków, co Wam tylko przyjdzie do głowy!

Smażone boczniaki w panierce z ziemniakami i surówką z młodej kapusty.

-1/2 cukinii
-2 boczniaki
-2 ziemniaki
-surówka z młodej kapusty z przepisu powyżej
 Panierka:
 -zblendowane płatki owsiane
-sezam
-jajko
-papryka słodka
-papryka ostra
-czosnek
-sól
Każdy dobrze wie jak zapanierować cokolwiek, więc nie ma w tym większej filozofii, chodzi o to, aby nauczyć się robić zdrową panierkę! Dobrze wiecie, że nie jestem wielkim mięsożercą, dlatego też czasami w moich obiadach nie ma mięsa. Tak więc boczniaki smażymy nie dłużej niż po minucie z każdej strony (najlepiej na oleju rzepakowym), tak samo robimy z cukinią, następnie przekładamy na talerze wyłożone ręcznikiem papierowym, aby wciągnął on nadmiar oleju. Najlepiej podawać je z gotowanymi ziemniaczkami i surówkami ze świeżych warzyw.

Domowe hamburgery

-bułka razowa
-pomidor
-ogórek świeży
-ogórek konserwowy
-cebula
-rukola
-musztarda
-ketchup
-kotlet z udźca indyczego bez skóry (drylujemy mięso z udźca i mielimy, na 350g mięsa dodajemy jedno jajko, dwie łyżki otrębów owsianych, sól, pieprz, paprykę słodką, czosnek i smażymy na patelni teflonowej bez tłuszczu)


Gulasz 

 
-500g dowolnego mięsa, może być szynka wieprzowa, wołowina, etc.
-papryka czerwona
-2 marchewki
-300g pieczarek
-1/2 puszki kukurydzy
-1/2 czerwonej fasoli
-kasza jęczmienna
-sól
-pieprz
-liście laurowe
-ziele angielskie
-papryka słodka i ostra
-czosnek
-rozmaryn
-majeranek
-olej rzepakowy
-zblendowane na mąkę płatki owsiane
Na oleju podsmażamy mięsko z przyprawami z solą i pieprzem, następnie zalewamy to do połowy wysokości brytfanki wodą i dodajemy wszystkie posiekane warzywa oraz liście laurowe i ziele angielskie, przykrywamy przykrywką i odstawiamy do gotowania na małym gazie na ok 40 minut, co jakiś czas mieszając. Kiedy wszystkie składniki będą miękkie dodajemy przyprawy i zagęszczamy sos zmielonymi płatkami owsianymi wymieszany w szklance z wodą. Najlepiej podawać z ogórkami konserwowymi lub kiszonymi.

Pierogi z farszem z kurczaka i szpinaku

 Ciasto:
-400g maki razowej żytniej
-330ml wrzątku
-25ml oliwy z oliwek
Wszystko wrzuć do jednej dużej miski i zalej wrzątkiem, najpierw wymieszaj pobieżnie masę łyżką, bo poparzysz sobie łapki, a po ok 2 minutach możesz zacząć zagniatać ciasto. Wysyp sporo maki na blat i na samo ciasto, żeby Ci się nie przykleiło i rozwałkuj, może pękać trochę na rogach, ale to nic, wałkuj dalej. Powycinaj kółeczka.
Farsz:
-2 udka z kurczaka
-2 skrzydełka z kurczaka
-450g szpinaku mrożonego
-1 łyżka masła
-5 ząbków czosnku
-1 posiekana natka pietruszki
-1 posiekany koper
-sól i pieprz do smaku
Mięsko z kurczaka ugotować w lekko osolonej wodzie z listkami laurowymi i zielem angielskim. Po ostygnięciu, obrać go ze skory i podzielić na cząstki jak do galarety, mięsko bez skory zblendować lub przecisnąć przez maszynkę do mielenia mięska. Szpinak rozpuszczamy na patelni z czosnkiem, masłem (Szpinak zawsze powinien być przygotowywany z nabiałem, aby zniwelować zawarte w nim szkodliwe związki - szczawiany;)), natka pietruszki i koprem. Po ostygnięciu dodać do kurczaka, porządnie wymieszać i przyprawić. Farsz nakładaj małą łyżeczką na wszystkie kółeczka z ciasta. Aby je zamknąć posmaruj wewnętrzne krawędzie ciasta zimna woda. Wrzuć na gotująca się, osolona wodę z odrobina oliwy z oliwek, gotuj chwilkę, do momentu aż pierogi wypłyną na powierzchnie, nie dłużej.
Kurczak na parze 

 Wszyscy uważają, że musi być on ultra niesmaczny, ale nie mogą być w większym błędzie! Kurczak po prostu musi poleżeć przez noc w przyprawach, wtedy przechodzi ich aromatem i smakiem, przez co nigdy nie poczujesz jakbyś jadła tekturę. Do tego ugotowany na parze jest bardzo soczysty i lekko się dzieli. Tak więc zamarynuj wieczorem swojego kurczaka w ulubionych przyprawach, zamknij do w pojemniczku, a po południu wrzuć go na parę z ziemniaczkami, kalafiorem, brokułem, fasolką szparagową, lub podawaj go z ryżem i surówką ze świeżych warzyw z jogurtem. Szczególnie polecam gotowanie na parze zapracowanym mamom, ponieważ obiad gotuje się w zaledwie 30 minut i do sam!

Zupa rozgrzewająca

Ugotowana na kurczaku, do tego masa marchewki, seler, pietruszka, cała natka pietruchy, cały świeży koperek, ziemniaki, por, cebula, kapusta, cukinia i zblendowane pomidory, czosnek, sol, pieprz ziołowy, papryka ostra, papryka słodka, gałka muszkatołowa, chilli

Zupa buraczkowa

 Zupy gotujemy tak jak do tej pory, tylko nie zapomnij o dużej ilości włoszczyzny, która nadaje smak, o gotowaniu jej na kurczaku bez skóry!I nie gotujemy zup na kościach, czy korpusach, robimy to na kawałkach mięsa, które następnie rozdrabniamy i wrzucamy do niej, aby móc wszystko ładnie zjeść. Jeśli dodasz do swoich zup odpowiednio dużą ilość warzyw, nie będziesz musiała ją niczym zagęszczać czy zabielać, ponieważ już będzie wystarczająco gęsta.

 Kotlety mielone

 Możesz je przyrządzać w dowolny sposób, z dowolnego-chudego mięska, ale zapomnij o panierowaniu ich w bułce tartej i smażeniu. Od dzisiaj kotlety mielone są robione tylko na parze i uwierz mi, są o wiele lepsze od tych standardowych.
-500g mięsa mielonego z dowolnej części indyka/kurczaka/wołowiny/szynki wieprzowej
-2 łyżki zmielonych na mąkę otrębów owsianych
-2 jajka
-sól
-pieprz
-przyprawy wg uznania
Zasada jest ta sama, co przy zwykłych kotletach mielonych. Możesz je podawać z czymkolwiek chcesz, z ziemniakami, ryżem, kaszą, ale oczywiście nie zapomnij o odpowiedniej ilości warzyw do obiadu!

 Ryż/makaron ze szpinakiem

 -1 opakowanie mrożonego szpinaku lub świeżego (jeśli używacie świeży szpinak, to przed posiekaniem, nie zapomnijcie o tym, aby zlać listki szpinakowe wrzątkiem, po to by zniwelować jego goryczkę)
-ryż lub makaron pełnoziarnisty
-pierś z kurczaka/pierś z indyka/golonka z indyka (każda część i rodzaj drobiu będzie idealna)
-4 ząbki czosnku
-1 duża cebula
-1 łyżeczka masła (minimum 83%)
-1 główka ugotowanego brokuła podzielonego wcześniej na drobne różyczki
-1/2 puszki kukurydzy
-2 jogurty naturalne 170g (takie zawsze mam w lodówce)
-pęczek świeżej pietruszki
-pęczek świeżego koperku
-sól
-pieprz
-rozmaryn
-tymianek
-zioła prowansalskie
 Do garnka wrzucamy masło do rozpuszczenia, a do niego dodajemy rozmrożony szpinak. Następnie wrzucamy pokrojony w kostkę drób, ugotowany brokuł, posiekana pietruszkę i koper, cebulę, czosnek oraz kukurydzę i przykrywamy, aby się poddusiły. Kiedy mięso będzie dobre dodajemy jogurt naturalny i przyprawy.

Frytki i pieczone ziemniaki z warzywami/mięskiem i sosem czosnkowym.

Surowe ziemniaki kroimy na kształt frytek, łódeczek, talarków i wrzucamy do pojemniczka z przykrywka, dodajemy do nich łyzeczkę oliwy z oliwek, paprykę słodka, ostra, czosnek, curry, majeranek, rozmaryn i odrobinkę soli. Zamykamy pojemniczek i energicznie mieszamy jego zawartość. Ziemniaki przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy na ok 15 minut/180stopni. Podajcie je z ulubionymi warzywami/mięskiem i obowiązkowo sosem czosnkowym z jogurtu naturalnego (2 ząbki czosnku, sól, pieprz, jogurt naturalny)! Na zdjęciach prezentuje się ugotowany brokuł oraz surówka z młodej kapustki, na którą przepis znajdziecie wyżej.

Mam nadzieję, ze dzięki tym drobnym radom i przepisom Wasze życie w kuchni stanie się łatwiejsze i smaczniejsze. Miłego dnia moi kochani!
Buziaki!

środa, 16 grudnia 2015

Grzechy, czekolada i demony negatywnych myśli.

Uroczyście oświadczam, że zgrzeszyłam. Która z Nas nie musiała tego do siebie powiedzieć? Trzymamy się dzielnie dzień, dwa, tydzień, miesiąc, a potem zachowujemy się jak uzależnione zombie i pochłaniamy każdą ilość czekolady, tłustego żarcia a lodówka na nowo staje się naszym najlepszym przyjacielem. Problem zaczyna się wtedy, gdy własnemu dziecku wyrywasz cukierka z rąk, wtedy możesz zaczynać się martwić! Ale tak na poważnie, od tego świat się nie skończy, a Ty nie przytyjesz przez noc. Samej zdarzało mi się, ba! Dalej mi się zdarza zjeść coś słodkiego lub zakazanego. Dlaczego? Bo jestem KOBIETĄ! Masz zupełne prawo zjeść ulubionego batonika, kawałek czekolady, wyśmienitego ciasta, lub ukochanej potrawy. Przecież nie będziesz do końca życia żywić się sałatą, bo nie jesteś królikiem. Grunt to nie załamywać się od tego, bo nie tędy droga.
Amerykańscy naukowcy przeprowadzili eksperyment na dwóch grupach szczurów, jedna grupa była okropnie otyła, a druga mieściła się w normie zdrowotnej i wagowej. Przez jeden dzień grube szczuty biegały na kołowrotkach i otrzymywały dietetyczną karmę, a te chude jadły co popadło w ogromnych ilościach. Jaki był tego efekt? ŻADEN! Dlaczego? Bo wpierniczając sałatę i biegając przez jeden dzień nie schudniesz, a od opychania się czekoladą przez 24h- nie przytyjesz. Jaki jest zatem wniosek? Na wszystkie efekty, czy w jedną, czy w  drugą stronę potrzeba czasu.
Sytuacja 1. Nawcinałam się bo miałam stresującą sytuację w pracy.
Sytuacja 2. Nawcinałam się bo chłopak za mną zerwał/pokłóciłam się z obecnym.
Sytuacja 3. Nawcinałam się bo przecież przez cały dzień tak dzielnie się trzymałam diety!
Sytuacja 4. Nawcinałam się bo miałam zły humor, a czekolada jest dobra na wszystko.
Sytuacja 5. Nawcinałam się bo nie poszedł mi shopping i nie kupiłam wymarzonej sukienki w rozmiarze XXS.
Sytuacja 6. Nawcinałam się bo była impreza i nie mogłam się oprzeć.
Jakie złe reakcje na bodźce możemy zaobserwować w tych jakże codziennych sytuacjach, które spotykały i na pewno spotykają NAs jeszcze w życiu? Traktowanie jedzenia/słodyczy jako nagrody/środka odstresowującego/poprawiającego humor.
Błagam Cię, ja wiem, Ty wiesz i wszyscy we wsi wiedzą, że jedzenie pomaga na chwilę, szef ma w dupie to czy zjesz cokolwiek czy nie, były się ucieszy, że rośnie Ci dupsko/obecnego za bardzo to nie obejdzie bo i tak Cię kocha, dieta nie zaczyna się o 7.00 a nie kończy o 20.00 z nosem w lodówce, a na bank znajdziesz coś w czym będziesz wyglądać bosko.
Chodzi mi o to, że zjedzenie czegoś słodkiego nie jest złe, fatalne są po prostu nasze motywy, które popychają nas do spożywania tego czy owego. Nie traktuj jedzenie jak nagrody, bo to popycha Cię w ramiona uzależnienia. I ja i Ty jesteśmy uzależnione od jedzenia i to jest fakt. Najważniejsze to umieć żyć z tym nałogiem i podejmować świadome i racjonalne decyzje.
Zjedz batonika., bo masz na niego ochotę, bo można zjeść łakocia 2-3 razy w tygodniu, ale zrób to przed lub po południu (nigdy na noc!) bo do wieczora zdążysz go jeszcze spalić lub idź na siłownię i wycierp deser lodowy, czy kawusię z bitą śmietaną. Nie jesteś robotem, jesteś człowiekiem i masz do tego prawo.
Co możemy sobie zrobić jeszcze gorszego od złego postrzegania łakoci? Oczywiście zadręczanie się tym zaraz po zjedzeniu. Wiadomym jest, że każda z Nas tak choć raz w życiu zrobiła (sama jestem winna!), ale jak już wspominałam nic Ci od tego nie będzie (jeśli zdarzy się to raz na jakiś czas, a nie "raz na jakiś czas" codziennie) i spal to w zdrowy sposób.
Jak zmienić to nastawienie na jedzenie w swojej główce? Moja kochana mordko, siedząca po drugiej stronie monitora i cierpliwie czytająca moje wypociny, wstań, idź do łazienki i spójrz w lustro. Tak, to jest właśnie osoba dla której to robisz. Nie dla chłopaka, mamy, koleżanek, mody etc. etc. Zrozum, że Ty jesteś osobą za którą warto podjąć tą walkę! To ile osiągniesz zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, a jak ktoś Ci mówi, że nie dasz rady to odpowiedz mu "no to patrz". Chodzi o to, żebyś wreszcie zadbała o swoje szczęście. Mój związek z samą sobą trwa już 24 lata, a mimo to w trakcie zapomniałam o sobie,czego efektem było 30 dodatkowych kilogramów, a końcowo 50 kg nadwagi. Dlatego mówię Ci teraz szczerze, nie masz prawa zapominać o sobie. Kochaj dzieci, kochaj męża, kochaj rodziców i przyjaciół, ale największą miłością obdarz w końcu siebie. Bo nie, nie ma w tym odbiciu grubego nieudacznika, który odchudzał się już milion razy i nic z tego nie wyszło. Na mój gust stoi tam piękna kobieta, która zapomniała o tym,. jaka jest silna!
A jeśli chodzi o mężczyzn, są ich cztery typy:
*taki który będąc w stanie zakochania, nawet nie zauważy Twojego wylewającego się tyłka, bo uwielbia każdą fałdkę, a dla niego i tak jesteś Boginią we wszystkim, a najlepiej bez niczego
*taki który nie zauważy Twojego tyłka zza telewizora
*taki który powie Ci, że jesteś gruba nawet jak ważysz 40 kg i ciuchy kupujesz na dziale dziecięcym (od razu go zostaw, bo on nadto kocha siebie i opinię swoich kolegów)
*taki, który kocha Cię za bardzo i nie chce Cię ranić mówiąc Ci, że masz kilka kilogramów za dużo
*oraz taki, który zawsze powie Ci prawdę (przyjaciel-na ogół gej)
Tak czy inaczej, mężczyzna nie powinien być Twoim decydentem, może Cię popchnąć do działania, ale nie rób tego dla niego, zrób to po to, abyś w reszcie spojrzała na siebie w ten sam sposób, w jaki on, z uwielbieniem wpatruje się w Ciebie każdego dnia.
Tak więc moje ślicznotki, morał z tego jest taki, że każdy się podtyka, najważniejsze to zrozumieć, że czekolada to nie święty graal, a chudnąć warto tylko dla siebie! Bądźcie szczęśliwe ze sobą, bawcie się nowym stylem życia, zakochajcie się w sobie i oddajcie tę miłość światu.
P.S. Apropo miłości-> nie zapomnijcie o odbyciu wieczornego kardio ze swym ogłupiałym z miłości mężczyzną! Jemu też się coś należy przy tym odchudzaniu!
Buziaki moje Ślicznotki :*