Magiczną właściwością błonnika dla Nas, jest to, że nie jest on trawiony przez Nasze organizmy. Dzięki niemu treść pokarmowa łatwiej przechodzi przez jelita i jej finał częściej i szybciej, kończy się w toalecie. Po przez codzienne spożywanie błonnika, nie towarzyszą Nam takie problemy jak zaparcia, wzdęcia lub nadmierne gazy, bądź nawet przykry oddech.
No tak, wiecie już teraz, że błonnik jest dla Naszego ciała zbawienny, ale gdzie go znaleźć? Błędem w myśleniu wielu ludzi jest to, że znajduje się on jedynie w płatkach owsianych lub można go dostarczyć w postaci tabletek do organizmu. Nic bardziej błędnego! Błonnik znajdziecie w takich produktach jak:
Pieczywie pełnoziarnistym, makaronach pełnoziarnistych, kaszach, ryżu
Otrębach wszelkiego rodzaju - pszenne, żytnie, owsiane, orkiszowe itp.
Owocach
Wszelkiego rodzaju nasionach i pestkach,
Płatkach owsianych
Warzywach
Orzechach
No dobrze, skoro teraz wiecie już, jak ważny jest błonnik to co dalej z tym faktem należy zrobić? Nic innego jak tylko wziąć się za gotowanie! Oto moje propozycje dla Was, jak urozmaicić każdy posiłek dnia o nasz kochany i zbawienny błonnik.
Śniadanie: Owsianka
1 szklanka wody
3/4 szklanki płatków owsianych (naturalnych, mówimy NIE płatkom błyskawicznym)
3/4 szklanki mleka (najlepiej od 0,5%-2%)
2 łyżki otrębów pszennych
1 łyżka wiórków kokosowych
1 łyżka rodzynek
1 łyżka miodu
1 łyżeczka dowolnych orzechów
1 łyżeczka pestek słonecznika
1 szczypta cynamonu
Do garnuszka wlewamy wodę i wsypujemy płatki owsiane oraz otręby, gotujemy je w niej do momentu aż będą miękkie. Dolewamy mleko i miód. dokładnie mieszamy i dodajemy wiórki, rodzynki i cynamon. Kiedy wszystko nam się pięknie dogotuje, przelewamy naszą owsiankę do miseczki i posypujemy na wierzchu pestkami słonecznika i orzechami.
Drugie śniadanie: Twarożek z warzywami
1 twarożek domowy Piątnicy, lub przygotowany w domu z białego twarogu półtłustego i jogurtu naturalnego
1/2 szczypiorku
1/4 papryki
3 rzodkiewki
1/2 pomidora
1 garść dowolnych kiełków (można je kupić w Biedronce, na dziale z warzywami w lodówkach koło jednio dniowych soków i gotowych surówek )
1 łyżeczka oliwy z oliwek (jako profilaktyka raka sutka;))
Warzywa kroimy na małe kawałeczki, dorzucamy do twarogu, dolewamy łyżeczkę oliwy. Do smaku możecie dodać sól i pieprz.
Obiad: Makaron z sosem pomidorowym i brokułami
1 szklanka makaronu pełnoziarnistego typu świderki lub piórka
1/2 puszki pomidorów bez skórki (które w składzie mają jedynie pomidory, sok pomidorowy, kwasek cytrynowy, ew. sól-dostaniecie je na pewno w Lidlu:))
1 pęd selera naciowego
1/2 białej części pora
1/2 puszki czerwonej fasoli
15 dag mięsa mielonego z indyka
3-4 różyczki brokuła
oliwa z oliwek
papryka ostra
papryka słodka
oregano
bazylia
sól
curry
imbir
gałka muszkatołowa
cukier
Do lekko osolonej wody wrzucamy osobno brokuł i makaron, gotujemy do momentu aż będą gotowe (ja wolę lekko aldente, więc gotuję je krócej). Pomidory z puszki należy zblendować lub rozgnieść widelcem. Na rozgrzaną patelnie, dodajemy oliwę z oliwek, por, seler naciowy. Kiedy puszczą wodę, wrzucamy mięsko oraz czerwoną fasolę, smażymy do momentu aż indyk będzie dobry. Do całości dodajemy pomidorki oraz wszystkie przyprawy do smaku. Na talerzu kładziemy makaron, polewamy go sosem, a obok ugotowany brokuł.
Podwieczorek: Galaretka z owocami
Istny smak dzieciństwa! Galaretka jest niesłychanie dobra dla Naszego organizmu ze względu na zawartą w niej żelatynę. Wiem, że jest w nich cukier, ale jak już wspominałam odrobina cukru dziennie Nas nie zabije, a nasz mózg ewidentnie się go domaga.
1 galaretka o dowolnym smaku
1 mandarynka
1/2 pomarańcza
1 kiwi (w okresie wakacyjnym zamieniajcie owoce według uznania, pamiętajcie też o tym, że największą ilość błonnika mają w sobie takie owoce jak jeżyny czy maliny)
Galaretkę robimy według przepisu i odstawiamy do ostygnięcia. Kiedy zacznie już tężeć (nie będzie już tak lejąca) wrzucamy do niej nasze owocki. Nie możecie ich dodać wcześniej, ponieważ galaretka Wam się nie zetnie
Kolacja: Sałatka z makrelą i grzankami
1 kromka chleba pełnoziarnistego
1/2 makreli wędzonej
3 liście sałaty masłowej
1/2 pomidora
1/4 papryki
garść kiełkow
1/2 szczypiora
jogurt naturalny
czosnek
sól
pieprz
Kromkę chleba kroimy na drobną kostkę i grilujemy na suchej patelni do momentu aż będą chrupiące. Makrelę oczyszczamy z ości oraz pozostałościach po wędzeniu i dzielimy na mniejsze kawałeczki. Wszystkie warzywa kroimy w kostkę, sałatę rwiemy i wrzucamy do miski. Z jogurtu naturalnego, soli, pieprzu i czosnku robimy delikatny dressing do polania na wierzch sałatki. Na sam koniec wrzucamy nasze grzanki.
Pamiętajcie o tym, że błonnik nic Wam nie da, jeśli nie będziecie go obficie popijać! 1,5 litra wody dziennie to minimum. W przeciwnym razie, błonnik wchłonie całą wodnistą zawartość waszych jelit i stworzy okropną kulę, która tylko zapcha Wasz przewód pokarmowy, co da efekt przeciwny do zamierzonego. Tak więc, moje drogie WODA to podstawa!
Mam nadzieję, że przepisy przypadną Wam do gustu. Bądźcie zdrowe i pięknie na zewnątrz, ale i od wewnątrz! ;)
Buziaki!












