No właśnie ostatnio zaczęłam się mocno nad tą kwestią zastanawiać. Od zawsze mówiono mi, ze owsianka to źródło zdrowia, błonnika i zbawiennych dla naszego organizmu - minerałów. Jednak w ostatnim czasie zaczęłam stykać się z opinią, że owsianka to istna bomba kaloryczna, zasadniczo ma pełno węgli i w ogóle nie powinno się jej jeść. Więc jak to w końcu jest? Jeść czy nie jeść tę owsiankę?
Skąd w ogóle wziął się ten pogląd, że owsianka jest taka zdrowa na diecie? A no stąd, że została ona rozsławiona przez sportowców. Owsianka jest bardzo bogata w węglowodany złożone, które uwalniają się stopniowo przez kilka godzin, co daje nam porządnego kopa do działania, siłę i energię do pracy. Jest również źródłem błonnika, który jak same dobrze wiecie, ułatwia i zwiększa częstotliwość naszych wizyt w toalecie. Zawiera również cenne
witaminy B1 i E oraz pierwiastki wapń, żelazo, silicium, cynk oraz mangan. Oczywiście owsianka zawiera takie składniki odżywcze, w zależności od tego, co do niej wrzucimy. Moja posiada następujące składniki:
- Płatki owsiane (1/3 szklanki) 134 kcal
Są w nich wszystkie podstawowe składniki pokarmowe:
błonnik, węglowodany, białko, witaminy i sole mineralne. Witamina B6
dostarcza komórkom mózgowym i nerwowym porcję niezbędnych składników
odżywczych, poprawia pamięć i koncentrację, a witamina B1 wzmacnia układ
nerwowy, przeciwdziała zmęczeniu i rozdrażnieniu. Płatki zbóż zawierają
też cenne tłuszcze (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe), które
chronią przed powstawaniem nowotworów, odgrywają znaczną rolę w
profilaktyce i leczeniu miażdżycy, a także zapobiegają powstawaniu
zakrzepów. Wiadomo również, że dzięki dużej zawartości krzemu i cynku
płatki doskonale służą urodzie naszej skóry, włosów i paznokci.
- Otręby (2 łyżki stołowe) 14kcal
To najbardziej wartościowa część ziarna. Orkisz jest bogatym źródłem
błonnika, mikro- i makroelementów (w tym żelaza, magnezu, wapnia, cynku,
potasu), witamin z grupy B i białka. Otręby orkiszowe, pszenne czy owsiane są wskazane dla
osób, dbających o szczupłą sylwetkę, ponieważ regulują pracę przewodu
pokarmowego (pomagają uzyskać płaski brzuch), zwiększają objętość
pokarmu i likwidują uczucie głodu (dzięki dużej zawartość błonnika).
- Migdały, fistaszki lub inne orzechy (po 1 stołowej łyżce) 58 kcal
Są bardzo dobrym źródłem łatwo przyswajalnego białka, zawierają także
duże ilości wapnia, witaminę E (substancję młodości), witaminę B2
(odpowiedzialną za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i narządów
wzroku), mikroelementy: cynk (wzmacnia działanie układu
odpornościowego) oraz magnez (pomaga radzić sobie ze stresem).
- Wiórki kokosowe (1 łyżka) 36 kcal
Kokos zawiera zdrową postać tłuszczów średnio-łańcuchowych, które mają
właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze i
dodatkowo wzmacniają system odpornościowy. Ponadto są one łatwostrawne i
są bezpośrednio wchłaniane przez wątrobę, dostarczając natychmiastowej
energii. W przeciwieństwie do kwasów tłuszczowych o długich łańcuchach
które są przechowywane w komórkach tłuszczowych i są spalane znacznie
wolniej.
- Pestki słonecznika (1 łyżka) 56 kcal
Małe, niepozorne nasiona są bogate w aminokwasy i nienasycone kwasy tłuszczowe. Słonecznik jest także źródłem witamin. Przede wszystkim witaminy E, witamin z grupy B oraz A i D. Chrupiąc słonecznik dostarczamy więc organizmowi cennych antyoksydantów, wspomagamy nasz wzrok, wzmacniamy kości i dbamy o cerę.
- Rodzynki, suszona żurawina, figi, morele lub suszone daktyle (1 łyżka) 42 kcal
Figi zapobiegają wrzodom żołądka, morele są bogate w żelazo oraz beta karoten, dlatego my kobietki, w trakcie menstruacji w ogóle nie powinnyśmy się z nimi rozstawać. Zawarte w rodzynkach wapń i bor wspomagają nasze kości, a daktyle są bogate w potas, miedź, żelazo i magnez, oraz w witaminy z grupy B oraz C.
- Świeże owoce np. banan, starte jabłko, gruszka, jagody, borówki, maliny etc., mleko oraz miód.
O wartościach odżywczych tych składników, mówić za wiele nie muszę, bo wiem, że macie wystarczającą wiedzę na ten temat. Natomiast chcę rozwiać wasze wątpliwości na temat mleka. To nie prawda, że musicie używać tylko 0,5%, ponieważ między nim, a tym 1,5% jest zaledwie 10 kcal różnicy w 100 ml, a wiadomo, że to drugie lepiej smakuje. Pamiętajcie też o tym, żeby miód dodawać do owsianki, kiedy już przystygnie, ponieważ w wysokiej temperaturze nasz zdrowy miodek, traci wszystkie wartości odżywcze i zdrowotne. Dlatego też obalamy mity, które wpajały nam nasze babcie i miód dodajemy dopiero, kiedy owsianka będzie już miała temperaturę pokojową.
W końcowym rozrachunku nasza owsianka po dodaniu do niej mleka i
jakiegoś owocu, ma na koncie ok 400 kcal. Tak więc kolejny mit odnośnie
tego, że jest to bomba kaloryczna, zostaje w tym momencie zniszczony,
ponieważ taka wartość kaloryczna jednego posiłku, jest jak najbardziej
wskazana na diecie redukcyjnej.
Tak jak wcześniej wspomniałam, owsianka została rozsławiona przez sportowców. Dlatego też w głównej mierze, częściej powinny ją spożywać osoby które uprawiają sport. Ćwiczenia są bardzo ważne przy równoległym spożywaniu owsianki w diecie, bo tak jak już wspomniałam ma ona w składzie sporo węglowodanów, które zamienią się w energię, a nie w tłuszczyk, w momencie, kiedy poruszamy krągłościami. I tutaj również chciałabym obalić kolejny mit związany z owsianką. Sama stosunkowo nie dawno się o tym dowiedziałam, więc jestem równie w szoku jak Wy. Zawsze mówiono mi, ze owsianka to najzdrowsze śniadanie na świecie... Błąd! Jest to najzdrowsze śniadanie na świecie, ale tylko dla osób, które ćwiczą, a nie redukują masy, tylko chcą, ze tak powiem przypakować. Natomiast my kobitki, które chcemy zrzucić kilka kilogramów, na śniadanie powinnyśmy spożywać białko, które dostarczy nam więcej energii rano, a węglowodany na kolację. Dzieje się tak, ponieważ z rana białkowe śniadanie (np. twaróg z warzywami) starcza nam na ok. 4h i powoduje duże uczucie sytości. Okazuje się również, że piękna płeć nie potrzebuje do życia tyle węglowodanów, co panowie. A serwując sobie owsiankę na kolację, automatycznie eliminujemy wieczorne i nocne podjadanie, ponieważ przez te węgle, jesteśmy ciągle syte, a że ma ona smak słodki, zaspokaja nasze zapotrzebowanie na "coś na ząb". Do tego po posiłku węglowodanowym śpi się lepiej, ponieważ po posiłku węglowodanowym wytwarzana jest serotonina. Wiem, że jest to dość innowacyjne podejście do odchudzania, ponieważ wszyscy wszem i wobec piszczą o tym, jak to nie powinno się jadać węglowodanów na kolację. Na chwilę obecną moje poszukiwania dostarczyły mi takiej wiedzy odnośnie owsianki, zostało to też potwierdzone kilkoma opiniami szczecińskich dietetyków. Jednak, aby mieć 100% pewność, czy aby na pewno owsiankę powinno się jeść na kolację, zanurkuję w literaturze i popytam innych osób, żebym przez źle dostarczone mi informacje, nie wprowadzała Was w błąd ;)
Tak więc moje drogie Kobiety, od dzisiaj na diecie owsiankę jemy na kolację. I nie zapominajcie o tym, że należy ją obficie popijać, żeby nie wyciągała wody z waszego organizmu, a pomogła treści jelitowej gładko wyjść z waszego organizmu;)
Buziaki!
Są bogate w potas, miedź, żelazo i magnez. W ich skład wchodzą również witaminy C oraz te z grupy B.
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/bakalie-sa-zdrowe-wartosci-odzywcze-orzechow-rodzynek-suszonych-fig-mo_33608.html
Są bogate w potas, miedź, żelazo i magnez. W ich skład wchodzą również witaminy C oraz te z grupy B.
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/bakalie-sa-zdrowe-wartosci-odzywcze-orzechow-rodzynek-suszonych-fig-mo_33608.html
Są bogate w potas, miedź, żelazo i magnez. W ich skład wchodzą również witaminy C oraz te z grupy B.
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/bakalie-sa-zdrowe-wartosci-odzywcze-orzechow-rodzynek-suszonych-fig-mo_33608.html
KATEGORYCZNIE NIE ZGADZAM SIĘ Z KOŃCÓWKĄ TWOJEJ WYPOWIEDZI! To węglowodany, nie białko powodują że czujemy się najedzone i mamy energię na cały dzień, i to węglowodany powinnyśmy wcinać na śniadanie. Białko jemy na noc a dokładnie twaróg, bo zwiera związki które zapobiegają katabolizmowi nocnemu (trawieniu mięśni). Ciekawi mnie też skąd wzięłaś informacje na temat tego, że potrzebujemy mniej węglowodanów niż panowie, bo generalnie każdy indywidualnie ustala ile czego potrzebuje i nigdzie nie widziałam, by formuła na zapotrzebowanie kaloryczne miała podział na wersję dla mężczyzn i dla kobiet...
OdpowiedzUsuńOprócz tego zgadzam się z tym że jest "chuda" i zdrowa, ogólnie na śniadanie jest świetna, a na kolacje wolę wciągnąć twaróg, bo bałabym się o moje mięśnie = ) pozdrawiam i zapraszam też do siebie :)
Mortycja Miles
Wiedzę, którą przekazuję na bloga otrzymuję z różnych źródeł, jest to moja dietetyczka, koleżanki studiujące technologię żywienia, literatura, a na końcu internet. Oczywiście, jak każdy masz prawo do własnego zdania i nie zgodzenia się z tym, co tutaj napisałam, tak się rządzi świat ;) Ale czasami powinno się otworzyć oczy na nowości i poszperać, a nóż okażą się prawdą ;)
OdpowiedzUsuń