Jakim była bym człowiekiem, gdybym obiecywała Wam dietetyczne przepisy, a słowa nie dotrzymała? Dlatego dzisiaj podaję Wam na "talerzu" kolejne pomysły na zdrowe obiady, a że życie w tym kraju trzeba trochę osłodzić, to czym był by obiad bez słodkiego deseru?;)
Indyk po meksykańsku:
1 puszka czerwonej fasoli
1 puszka kukurydzy
1 biała część pora
1 czerwona cebula
1 biała cebula
4 ząbki czosnku
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
1 puszka pomidorów bez skóry
1/2 cukinii
500g mięsa mielonego z indyka
kasza kuskus
papryka czerwona słodka i ostra
sól
pieprz
bazylia
oregano
gałka muszkatołowa
chilli
oliwa z oliwek
Czerwoną fasolę i kukurydzę odlewamy z puszek na durszlak, obmywamy je zimną wodą i odstawiamy do ścieknięcia. Do garnka w którym chcecie robić Waszą potrawę, wlewamy oliwy z oliwek tak, aby zakryła dno. Gdy się nagrzeje, wrzucamy do niej posiekany por, cebulę i czosnek, podsmażamy je do momentu aż się zeszklą. Zalewamy całość dwiema szklankami wody i wrzucamy pokrojoną w kostkę paprykę i cukinię, oraz fasolę i kukurydzę. Mięsko z indyka wrzucamy do osobnej miseczki i przyprawiamy według uznania, a następnie kulamy z niego małe klopsiki (ja nie używam do nich żadnej bułki tartej do środka ani mąki, więc po ugotowaniu będą mocno zbite, żebyście się nie zdziwiły:D ) i wrzucamy do wywaru. Gdy wszystkie składniki się podgotują (ok. 7-10 minut) zalewamy je pomidorami z puszki, które wcześniej zblendowałyście. Na samym końcu pozostają przyprawy. Jak wiecie kuchnia meksykańska jest niesłychanie bogata w przyprawy, dlatego też nie bójcie się ich dodawać i nie żałujcie! Przegotujcie jeszcze całość ok 15-20 minut, jedzonko będzie gotowe, kiedy wszystkie składniki będą miękkie. W międzyczasie zalejcie kuskus wodą, aby Wam odpowiednio napęczniał i gotowe!
Kurczak duszony z warzywami:
Jest to jeden z moich ulubionych przepisów, ponieważ można wrzucić do niego co tylko ma się w lodówce, bądź zamrażarce i jedzenie robi się samo;) Przypominam Wam też moi kochani, że nie gotuję tylko dla siebie, ale mam też do wyżywienia małego żarłoka zwanego narzeczonym, dlatego też gotuję większe porcje.
2 udka z kurczaka
1/2 mrożonki zupa kalafiorowa
1/2 mrożonki włoskie warzywa na patelnię
1/3 opakowania szpinaku
sos sojowy
curry
imbir
kurkuma
papryka słodka
papryka ostra
gałka muszkatołowa
sól
pieprz
majeranek
lubczyk ogrodowy
Składniki do surówki obiadowej:
5-6 liści sałaty masłowej (może być też kapusta pekińska)
szczypiorek
kiełki brokułu
1 pomidor
1ogórek kiszony
1 gałązka selera naciowego
1/2 białej części pora
1 mały jogurt naturalny
1 ząbek czosnku (najlepiej przecisnąć ząbek przez wyciskarkę do czosnku)
sól
pieprz
Kurczaka najpierw dokładnie myjemy pod zimną wodą i usuwamy z niego skórę, dodajemy do niego ulubione przyprawy i odkładamy na 2 godziny do lodówki. Później wkładamy go to brytfanki i podlewamy do 3/4 wysokości wodą i do tej wody dodajemy 2 łyżki stołowe sosu sojowego. Przykrywamy kurczaka i bierzemy się za siekanie warzyw i przygotowanie dipu do surówki. Kiedy kurczak zacznie jaśnieć, dodajemy do niego wszystkie warzywa mrożone, lub te świeże, które chcecie zużyć z lodówki. Dodajemy do nich przyprawy i przykrywamy, należy go dusić ok 20-30 minut. (Kurczak jest dobry wtedy, gdy na pałkach zaczyna się odrywać mięsko od dolnej chrząstki). Można go podawać z czym się lubi np. z ryżem, razowym makaronem, kaszą lub zwyczajnie wcinać samego z warzywną surówką.
Shake owocowo-jogurtowy:
Pomysł na ten deser zrodził się z mojego skąpstwa. Mianowicie, po kolacji walentynkowej, którą serwowałam z 3 dań, na deser była sałatka owocowa z jogurtem naturalnym. Niestety nie daliśmy rady zjeść wszystkiego i zostało mi dość sporo tego deseru, a moje zgredkowe serce nie pozwoliło mi wyrzucić tyle owoców do śmieci. Więc nie myśląc wiele, przełożyłam je do jednej miski i włożyłam do zamrażarki, czekając na natchnienie, które przyszło już następnego dnia w porze drugiego śniadania. Tak oto dzisiaj wyciągnęłam moje zamrożone owoce (kiwi, jabłuszko, pomarańcz, brzoskwinie i ananasy w puszce) w jogurcie naturalnym i wrzuciłam je do robota kuchennego. Do tego dolałam mleka, dodałam 2 łyżki stołowe miodu do słodkości i dorzuciłam trochę wiórków kokosowych. Całość porządnie zmiksowałam i otrzymałam wyśmienite i zdrowe drugie śniadanie :) Może to też być Wasz podwieczorek lub deser. Szczerze polecam! I Pamiętajcie moje kochane, żeby zbyt pochopnie nie wyrzucać tego co dziś Wam nie jest potrzebne w kuchni, ponieważ może stanowić niesamowity komponent do następnych dań, a przecież od czego macie zamrażarki?!
Buziaki



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz