Moje drogie, dzisiaj temat tylko i wyłącznie skierowany do Kobietek, ale jakże ważny i nieodłączny w naszym życiu. Mianowicie, czy ćwiczyć w trakcie miesiączki, czy nie?
Wiele z Was pisze mi często, że zadręczacie się i macie wyrzuty sumienia, kiedy przez kilka dni okresu nie jesteście w stanie wykonywać swojego treningu i siedząc na kanapie, płacząc przed komediami romantycznymi, wcinacie ciasteczka, przy okazji odczuwając ból i dyskomfort, który zawsze nam towarzyszy w tym czasie. Czy musi się tak kończyć? Czy faktycznie ćwiczenia podczas miesiączki są niemożliwe i zagrażają naszemu zdrowiu? Specjalnie dla Was, zrobiłam przegląd internetu i literatury na ten temat.
Zacznę od tego, że ćwiczenia i trening podczas menstruacji, jest oczywiście możliwy. Nie musicie wyrzekać się na kilka dni w miesiącu swojego stylu życia, jednak okoliczności powodują to, że musimy odrobinkę zwolnić tempa. W trakcie miesiączki nie powinno się robić tych samych ćwiczeń, które zwykle wykonujecie na co dzień. Musicie pamiętać o tym, że w tym czasie nasza macica musi się oczyścić ze wszystkiego, dlatego nie należy jej w tym przeszkadzać. Oprócz tego, nie wolno się forsować. Wiem, że wszystkie pragniecie szybkiego i jak najlepszego efektu odchudzania, ale nigdy nie wolno tego robić kosztem własnego zdrowia! Pewnego dnia na siłowni, przyszła babeczka i oprócz tego, że zrobiła kilka kilometrów na bieżni, to poszła na zajęcia fitness. Nie ciężko się domyśleć, że skończyło się to tym, iż zwyczajnie dostała krwotoku i zabrało ją stamtąd pogotowie. Osobiście mam tak bolesne miesiączki, że przez pierwsze dwa dni zdecydowanie zwalniam tempa. Chodzę na długie, ale spokojne spacery z moim mężczyzną, jeżdżę na rowerku lub używam steppera. Oto kilka przykładowych zamienników Waszych treningów, które możecie spokojnie wykonywać w trakcie miesiączki:
-pływaniu rekreacyjne, najlepiej "żabką" (rozluźnia macicę)
-joga, która wpływa nie tylko na ciało, ale również na umysł
-guma do ćwiczeń i hantle, podczas miesiączki warto odciążyć partie ciała w okół bioder i poćwiczyć ręce i plecy
-jazda na rowerze
-lekka gimnastyka, bardziej w kierunku rozciągania
-spacery i marsze
-ćwiczenia na piłce
Oczywiście każda z Was, zna najlepiej swoje ciało, ale kiedy tylko poczujesz dyskomfort, ból, ucisk, skurcz lub mdłości i mroczki przed oczami - ODPUŚĆ! Nie zapominaj, ze zdrowie jest najważniejsze. Poza tym, przed treningiem (ok. 2h) należy zjeść odpowiedni i lekkostrawny posiłek. Nigdy nie należy ćwiczyć na czczo, a szczególnie w trakcie miesiączki.
Co robić gdy w trakcie okresu masz wilczy apetyt na słodkości?
No cóż, jest to okropna, wewnętrzna walka dobra ze złem. Wiele z Nas ma z tym problem, oczywiście, że ja też, tym bardziej, że jestem okropnym łasuchem! Jednak pamiętajcie, że prawidłowa dieta polega nie na tym, aby sobie wszystkiego odmawiać, tylko zmieniać stare nawyki żywieniowe na nowe i lepsze. Dlatego jeśli wiecie, że te dni już się zbliżają, odpowiednio się na to przygotujcie. Ja dzień lub dwa wcześniej przygotowuję galaretki z owocami, kupuję budyń czekoladowy, a na stole w pokoju ustawiam dużą paterę z całą ilością zdrowych smakołyków, takich jak: orzechy włoskie, fistaszki, słonecznik, suszone owoce jak np,: żurawinę, rodzynki, śliwki, daktyle. Są niesłychanie słodkie, smaczne, zdrowe i zawierają masę błonnika. Pamiętajcie o tym, aby nie nakładać ogromnych ilości tych przysmaków, jedynie po pół garści, żeby w przypływie fali potrzeby słodyczy, nie wciągnąć wszystkiego, bo jak wiadomo, co za dużo to nie zdrowo.
Tak więc, wiadomym jest, ze okres to nie choroba i nie powinno zmuszać Nas to do tego, aby przez 4 dni nie wychodzić z domu. Najważniejsze to zwolnić odrobinkę tempa i wsłuchać się w swój organizm, on będzie wiedział, co powinnaś zrobić. A nawet jeśli złapie Cię kryzys i raz w miesiącu wciągniesz tabliczkę czekolady, to żadna tragedia się nie stanie. Nie przytyjesz od tego 100kg, a jeśli ma Ci to poprawić humor to zrób to dzisiaj, a jutro nie zadręczaj się i wracaj do treningów i zdrowego odżywiania;)
Buziaki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz